Ostatnia modyfikacja: 03/10/2026
Liście to jedna sprawa, wierzchołki kwiatowe i ekstrakty to zupełnie inna
Odpowiedź brzmi: zależy, z czego napar powstaje. Prawo żywnościowe nie ocenia gatunku rośliny jako całości, tylko konkretną jej część i konkretne przeznaczenie, a między liśćmi a kwiatostanami przebiega w tym miejscu wyraźna granica.
Herbatka ziołowa z samych liści konopi, bez kwitnących i owocujących wierzchołków, nie jest nową żywnością i nie wymaga zezwolenia.
Potwierdziła to Komisja Europejska w motywie 6 rozporządzenia (UE) 2026/1828 z 28 lipca 2026 roku. To samo rozporządzenie wprowadza jednak dla takiego surowca nowe limity zawartości THC i obowiązkowe ostrzeżenia na etykiecie, stosowane od 1 stycznia 2027 roku. Wierzchołki kwiatowe i wyciągi z kannabinoidami pozostają natomiast w reżimie nowej żywności.
Określenie „herbata konopna” jest handlowe, nie prawne, i obejmuje produkty o zupełnie różnym statusie. Raz chodzi o rozdrobnione liście konopi siewnych, raz o mieszankę ziołową z dodatkiem materiału konopnego, a raz o coś zrobionego z nasion.
Ta różnica decyduje o wszystkim, ponieważ każdej z tych kategorii dotyczy inny zestaw przepisów.
- Nasiona i ich pochodne: olej z nasion, mąka z nasion, odtłuszczone nasiona.
- Liście bez wierzchołków: materiał do zaparzania wodą oraz gotowe herbatki ziołowe.
- Wierzchołki i ekstrakty: kwiatostany oraz wyciągi, w których kannabinoidy zostały wyodrębnione i zagęszczone.
Kiedy prawo unijne uznaje produkt za nową żywność
Reżim nowej żywności opiera się na jednej dacie granicznej. Komisja Europejska definiuje nową żywność jako żywność, której przed 15 maja 1997 roku nie stosowano w Unii w znacznym stopniu do spożycia przez ludzi. Tego dnia weszły w życie pierwsze przepisy w tej dziedzinie, a rozporządzenie (UE) 2015/2283 przejęło to kryterium w art. 3 ust. 2 lit. a).
Ten sam przepis wymienia dalej kategorie, których kryterium dotyczy. Punkt (iv) obejmuje między innymi żywność składającą się z roślin lub ich części, przy czym wyłączona jest z niego żywność mająca udokumentowaną historię bezpiecznego stosowania w Unii, pod warunkami opisanymi tam dla metod rozmnażania rośliny.
Konsekwencja zapisana jest w art. 6 ust. 2: na rynek unijny może trafić tylko taka nowa żywność, która uzyskała zezwolenie i została wpisana do unijnego wykazu. Brak zezwolenia nie oznacza więc luki w przepisach, tylko zakaz wprowadzenia takiego składnika do obrotu spożywczego.
Przeczytaj również: Konopie light a Trybunał Sprawiedliwości UE: o co toczy się spór?
Co Komisja rozstrzygnęła w lipcu 2026 roku
Przez lata status naparów z liści budził spory, bo katalog statusu nowej żywności jest zbiorem otwartym o charakterze orientacyjnym, a nie aktem prawnym. Rozporządzenie Komisji (UE) 2026/1828, opublikowane w Dzienniku Urzędowym 29 lipca 2026 roku, przecina tę niepewność w sposób, który trudno przeoczyć.
W motywie 6 Komisja stwierdza wprost, że herbatka ziołowa z liści konopi, bez kwitnących i owocujących wierzchołków, nie jest nową żywnością. Dotyczy to zarówno produktu samodzielnego, jak i składnika innych herbatek ziołowych, a podstawą jest wpis w katalogu statusu nowej żywności. Zezwolenie z rozporządzenia (UE) 2015/2283 nie jest tu więc wymagane.
Z tego stwierdzenia wynika praktyczny wniosek. Skoro produkt wolno sprzedawać jako żywność, trzeba dla niego ustalić limity zanieczyszczeń.
Nowe pozycje trafiły więc do załącznika I rozporządzenia (UE) 2023/915, obok istniejących limitów dla nasion.
| Środek spożywczy | Najwyższy dopuszczalny poziom (mg/kg) |
| Nasiona konopi | 3,0 |
| Olej z nasion konopi | 7,5 |
| Liście konopi do zaparzania wodą | 40 |
| Gotowa do picia herbatka ziołowa z liści konopi | 0,02 |
Poziom odnosi się w każdym wierszu do sumy delta-9-THC i kwasu delta-9-tetrahydrokannabinolowego, wyrażonej jako delta-9-THC, przy współczynniku 0,877 dla formy kwasowej. Różnica między suchym liściem a gotowym naparem jest tak duża dlatego, że oba te kannabinoidy są lipofilowe i przenikają do wody w ograniczonym stopniu.

Jakie ostrzeżenia trafią na etykietę
Nowe limity to jedna część zmiany, a wymogi informacyjne druga. Dla liści konopi przeznaczonych do zaparzania rozporządzenie nakazuje umieszczenie trzech informacji w głównym polu widzenia etykiety, czcionką o określonym rozmiarze.
- Wyłączne przeznaczenie: materiał służy tylko do zaparzania wodą.
- Grupa wykluczona: produkt nie może być spożywany przez niemowlęta i małe dzieci.
- Ostrzeżenie o składnikach tłuszczowych: etykieta musi zawierać zastrzeżenie dotyczące tłuszczu, ponieważ jego obecność zmienia wynik pomiaru.
Ostatni punkt ma uzasadnienie pomiarowe. Obecność tłuszczu wyraźnie zwiększa przechodzenie obu kannabinoidów do fazy wodnej, więc limit 0,02 mg/kg dla gotowej herbatki wyliczono dla warunków bez takiego składnika.
Przepisy stosuje się od 1 stycznia 2027 roku. Przepis przejściowy dotyczy samych najwyższych dopuszczalnych poziomów: żywność, która ich nie spełnia, a została zgodnie z prawem wprowadzona do obrotu przed tą datą, może w nim pozostać do upływu daty minimalnej trwałości albo terminu przydatności do spożycia. Rozporządzenie zastrzega przy tym wyraźnie, że nie narusza bardziej restrykcyjnych przepisów krajowych dotyczących wprowadzania liści konopi do obrotu, obowiązujących w niektórych państwach członkowskich.
Przeczytaj również: Kwiaty CBD w Austrii: nowe przepisy po wyroku Trybunału Administracyjnego z 2025 roku
Dlaczego status samego CBD to osobna sprawa
Kannabidiol jako wyodrębniony składnik żywności idzie inną ścieżką niż liść. Wnioski o jego dopuszczenie złożono w Unii wiele lat temu i postępowania nadal się toczą.
Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności ogłosił 7 czerwca 2022 roku stanowisko w tej sprawie. Bezpieczeństwa CBD jako nowej żywności nie dało się wówczas ustalić, a urząd wskazał konkretne luki w danych, dotyczące między innymi wpływu na wątrobę i przewód pokarmowy. Aktualizacja opublikowana 9 lutego 2026 roku poszła dalej: urząd określił tymczasowy poziom uznawany za bezpieczny dla ściśle opisanych zastosowań, zaznaczając zarazem, że część luk w danych pozostaje niewypełniona.
Ocena naukowa to jednak nie to samo co zezwolenie. Dopóki składnik nie zostanie wpisany do unijnego wykazu, art. 6 ust. 2 zamyka mu drogę na rynek spożywczy, niezależnie od tego, jak zaawansowana jest jego ocena.
Różnica względem liścia jest prosta. Liść nie potrzebuje zezwolenia, bo ma udokumentowaną historię spożycia w Unii, natomiast wyodrębniony kannabidiol takiej historii nie ma i dlatego przechodzi pełną procedurę. To samo kryterium z 1997 roku prowadzi więc do dwóch różnych wyników, zależnie od tego, co dokładnie trafia do żywności.

Co przepisy mówią o samej roślinie
Uprawa i status materiału roślinnego to trzecia, jeszcze inna warstwa. W prawie krajowym granicę wyznacza ustawa z 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii. Jej art. 4 pkt 5 odnosi próg 0,3% suchej masy do sumy delta-9-tetrahydrokannabinolu i kwasu tetrahydrokannabinolowego w kwiatowych lub owocujących wierzchołkach, z których nie usunięto żywicy.
Ten sam próg 0,3% pojawia się w rozporządzeniu (UE) 2021/2115, obowiązującym od 1 stycznia 2023 roku, gdzie służy jako warunek kwalifikowalności upraw konopi do płatności w ramach wspólnej polityki rolnej. Jest to kryterium rolne, a nie ogólne zezwolenie na obrót dowolnym produktem pochodnym. Szerzej opisuje krajowe zasady tekst o tym, jak wygląda ustawodawstwo dotyczące konopi w Polsce.
Warstwę czwartą dołożył Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z 19 listopada 2020 roku w sprawie C-663/18 uznał, że artykuły 34 i 36 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej sprzeciwiają się krajowemu zakazowi sprzedaży kannabidiolu wyprodukowanego zgodnie z prawem w innym państwie członkowskim. Dotyczy to również przypadku, w którym wyekstrahowano go z całej rośliny. Wyjątkiem jest zakaz rzeczywiście służący ochronie zdrowia publicznego i nieidący dalej, niż to konieczne.
Wyrok dotyczył swobodnego przepływu towarów, a nie procedury dopuszczania nowej żywności, i tych dwóch spraw nie należy ze sobą mylić. Można legalnie wytworzyć i przewieźć składnik przez granicę, a mimo to nie mieć prawa oferować go jako żywności.
Jak sprawdzić status konkretnego produktu
W Justbob sprowadzamy to pytanie do konkretu, bo praktyczne pytanie brzmi zwykle inaczej: co mam przed sobą? Rozstrzygają trzy rzeczy naraz, a żadna z nich osobno nie wystarcza.
- Część rośliny: same liście, liście z wierzchołkami czy wyciąg, bo to wyznacza reżim prawny.
- Sposób oferowania: nie tylko deklaracja na etykiecie, ale też to, jak produkt jest przedstawiany kupującemu.
- Zezwolenie: czy dany składnik figuruje w unijnym wykazie dozwolonej nowej żywności.
Gdy odpowiedzi nadal się nie składają, rozporządzenie przewiduje wprost, co robi przedsiębiorca. Zgodnie z art. 4 ust. 2 konsultuje się z państwem członkowskim, w którym zamierza jako pierwszym wprowadzić żywność na rynek, i przekazuje mu informacje potrzebne do ustalenia statusu.
Nasz susz CBD to kwiatostany, a więc materiał spoza kategorii opisanej w motywie 6, i sprzedajemy go do celów technicznych, naukowych, ozdobnych oraz kolekcjonerskich.
Ta sama zasada obejmuje ekstrakty CBD: to wyciągi, a więc również materiał spoza tej kategorii, oferowany na tych samych zasadach. Toczące się w Unii postępowania dotyczą wniosków o dopuszczenie kannabidiolu jako składnika żywności i nie odnoszą się do naszej oferty.
Najczęściej zadawane pytania o status prawny herbaty konopnej
Czy herbata konopna jest legalna w Polsce?
Rozstrzyga skład, a nie nazwa handlowa. Herbatka ziołowa z samych liści konopi, bez kwitnących i owocujących wierzchołków, nie jest nową żywnością i nie potrzebuje zezwolenia, co Komisja potwierdziła w motywie 6 rozporządzenia (UE) 2026/1828. Rozporządzenia unijne obowiązują bezpośrednio w każdym państwie członkowskim, więc reguła ta wiąże także w Polsce, a od 1 stycznia 2027 roku dochodzą do niej limity zawartości THC i ostrzeżenia na etykiecie. Zastrzeżony wyjątek to surowsze przepisy krajowe: tam, gdzie państwo takie utrzymuje, zakres dopuszczenia bywa węższy niż unijne minimum.
Co się zmienia dla sprzedawców od 1 stycznia 2027 roku?
Zmieniają się dwie rzeczy naraz. Po pierwsze, liście konopi do zaparzania wodą i gotowe do picia herbatki ziołowe dostają własne pozycje w załączniku I rozporządzenia (UE) 2023/915, z najwyższymi dopuszczalnymi poziomami odpowiednio 40 i 0,02 mg/kg. Po drugie, na etykiecie liści muszą się znaleźć trzy informacje w głównym polu widzenia, czcionką o określonym rozmiarze. Towar niespełniający nowych poziomów, wprowadzony zgodnie z prawem do obrotu przed tą datą, może w nim pozostać do upływu daty minimalnej trwałości albo terminu przydatności do spożycia.
Dlaczego limit dla gotowego naparu jest tysiące razy niższy niż dla liści?
Bo mierzy się dwie różne rzeczy. Limit 40 mg/kg dotyczy suchego surowca, a 0,02 mg/kg płynu gotowego do picia, w którym ten surowiec został zaparzony. Delta-9-THC i kwas delta-9-tetrahydrokannabinolowy są lipofilowe, więc przechodzą do wody w ograniczonym stopniu, i właśnie to ograniczone przenikanie zostało uwzględnione przy wyliczaniu drugiej wartości. Z tego samego powodu przepisy wymagają, aby na etykiecie znalazło się ostrzeżenie dotyczące składników tłuszczowych.
Czy wierzchołki kwiatowe podlegają tym samym zasadom co liście?
Nie, i to jest sedno rozróżnienia. Kategoria opisana w motywie 6 obejmuje liście wyraźnie pozbawione kwitnących i owocujących wierzchołków, więc materiał z kwiatostanami do niej nie należy, podobnie jak wyciągi z wyodrębnionymi kannabinoidami. Skutek praktyczny jest taki, że jedna partia surowca może zmienić kwalifikację wyłącznie przez sposób jej oczyszczenia. Dla materiału spoza kategorii nadal obowiązuje procedura nowej żywności, czyli zezwolenie i wpis do unijnego wykazu z art. 6 ust. 2 rozporządzenia (UE) 2015/2283.
Na jakim etapie jest ocena CBD jako składnika żywności?
Postępowania nadal trwają. Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności ogłosił 7 czerwca 2022 roku, że bezpieczeństwa CBD jako nowej żywności nie da się na tym etapie ustalić, wskazując luki w danych dotyczące między innymi wątroby i przewodu pokarmowego. W aktualizacji z 9 lutego 2026 roku urząd wskazał tymczasowy poziom, który uznaje za bezpieczny w wąskim zakresie zastosowań, podtrzymując zarazem część wcześniejszych zastrzeżeń. Ocena naukowa nie zastępuje jednak zezwolenia ani wpisu do unijnego wykazu.










